co zobaczyc nad Garda Limone
Północne Włochy mają takie małe lotnisko dla tanich linii w Bergamo. Samo Bergamo jest bardzo fajne, ma ładne citta alta na wzgórzu i bardzo włoskie restauracje z rozsądnymi cenami. Nie ma za to tłumów turystów. Z lotniska wszyscy wybierają bowiem azymut nad Gardę, w Dolomity lub do Wenecji. A to błąd, bo w drodze nad Gardę można po  Bergamo posnuć się chociaż wieczór i wcale nie znudzić.

Podczas snucia – mój ulubiony sposób zwiedzania miast południowej Europy – napotkałam na przykład na trzynastowieczne weneckie mury obronne, a pod murami community garden, gdzie mieszkańcy citta alta hodują sobie marchewkę i pomidory, nie psując przy tym estetyki murów nic a nic. Północne Włochy to w ogóle przyjemny region. Jest po niemiecku czysto i porządnie, a po włosku estetycznie. Bardzo przyjemne combo. Z cenami jest już gorzej, bo są równie niemieckie, co czystość i porządek. Mamy jednak w społeczeństwie jednostki, którym niemieckie ceny nie robią (nie ja), oraz inne jednostki (ja), które czują się usatysfakcjonowane kawą z baru na dole (we Włoszech zawsze jest jakiś bar na dole), oraz bagietką i mozzarellą z Coopa.

W ogóle bagietka z mozzarellą z Coopa krojona za pomocą scyzoryka i jedzona z widokiem na to sens i sedno każdego biletu lotniczego, które kupuję zamiast dziesiątej sukienki i odkładania na większe mieszkanie. Mogą być też pasteis de nata na podlizbońskiej plaży, jamon de iberico na parkingu hiszpańskich Pirenejach, afrykanerskie ruski i ananas na południowoafrykańskich bezdrożach, albo chleb z oliwą w porcie w Chanii. Cokolwiek, co da mi namacalny dowód na to, że świat nie kończy się na biurowych korytarzach i panu kanapce.

co zobaczyć nad Gardą - Sirmone

co zobaczyć nad Gardą - Sirmone

No więc wczesna pobudka, scyzoryk i mozzarella.

Wczesna pobudka tylko wtedy, kiedy wstaje ci się łatwiej, niż znosi korki. A te mogą się trafić nad Gardą nawet w listopadzie, nie odkrywamy tu bowiem żadnej Ameryki i są tu również Austriacy, bo mają blisko, oraz Chińczycy, chociaż mają daleko. Na szczęście Włosi rozumieją wczesne wstawanie inaczej niż ja, więc po dziewiątej rano jest przyjemnie pusto, tylko mgła, rowerzyści i zapach kawy.

To nieodkrywanie Ameryki już parę lat temu sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać nad sensem wydawania wszystkich wolnych (i zajętych też) pieniędzy na podróże. Poruszamy się po śladach tysięcy przed nami i milionów po nas, drepczemy po ścieżkach wyznaczonych przez Lonely Planet, blogerów podróżniczych i instagramerek z gimbalami, zadeptujemy Angkory, Wenecje, Maczupikcze i dziesięć najbardziej instagramowych kawiarni Paryża. Czy na pewno muszę mieć zdjęcie z kadrem powtórzonym przez tysiąc przede mną i tysiąc po mnie?  Czy to w ogóle jest przyjemność, robić coś, kiedy tylu było tu przede mną, obfotografowało, opisało, obsikało i zostawiło „tu byłem” wydrapane na każdej ławce z widokiem na?

Co zobaczyć nad Garda - Malcesine

Nie rozwiązałam w sobie tego dylematu, ale coraz dalej mi od wszystkich miejsc, opisanych gdzieś jako top ten, must have i best of. Wenecja jest fajna nie tylko dlatego, że można sobie zrobić ładne zdjęcie w gondoli na instagram, jest fajna dlatego, że można w niej znaleźć boczną uliczkę, w uliczce knajpę z widokiem na kanał i aperolem za dwa euro, usiąść i patrzeć na poprzebierane dzieciaki spieszące na imprezę halloweenową. W Madrycie nie kręci mnie selfie pod Prado, tylko Calle Cava Baja i jej tapas bary, melodia języka, którego nie rozumiem, słone oliwki i słodka sangria. Chyba więc chodzi o to, żeby przez chwilę – nawet krótką – być at home away from home, a potem łapiąc te kawałki cudzej codzienności poczuć, że świat nie kończy się na naszej, że tych codzienności może być więcej niż jedna. Bardzo mnie uspokaja ta świadomość.

Wracając do północnych Włoch, to gdyby ktoś chciał deptać po moich śladach, proszę uprzejmie.

Co zobaczyć nad Gardą – ciekawe miejsca

Sirmione

Tu najlepiej być około dziewiątej, wtedy na pewno znajdzie się miejsce na (płatnym) parkingu, nie dostaniemy w głowę selfiestickiem, nie będziemy musieli rozpychać się łokciami i stać w kolejce do kawy. Będziemy mogli za to w spokoju przejść się wzdłuż brzegu, pozaglądać w talerze ludziom jedzącym śniadania w butikowych hotelach, posiedzieć na ławce i popatrzeć na panów z wędkami, wreszcie zrobić sobie zdjęcie ze starym fiatem 500 (na pewno gdzieś jakiś będzie stał). Po dziesiątej Sirmione robi się, jak na moje upodobania, zbyt zatłoczone i zbyt obwieszone magnesami na lodówkę, ale godzina na spacer spokojnie wystarczy.

Co zobaczyć nad GArda - Sirmione

Giardino Botanico – Fondazione Heller

Uwielbiam ogrody botaniczne, zwłaszcza tropikalne i zwłaszcza w miejscach, gdzie nawet w październiku jest bujnie i zielono. Tu oprócz okazałych bambusików, cyprysików i lotosików mamy azjatyckie rzeźby, wiszące mostki i różne inne takie, które bardzo lubię. Wszystkim fanom urban i nieurban jungle bardzo polecam wizytę w tym miejscu, pomimo że za bilet liczą sobie całkiem sporo, bo aż dwanaście euro. Czynne od marca do końca października.

Co zobaczyć nad Garda - trasa widokowa

Terrazza del Brivido

Wjeżdżamy pod górkę, tak jak nas Google Maps prowadzi i zostawiamy auto na parkingu. Następnie wchodzimy do Hotelu Paradiso krokiem pewnym, przechodzimy przez hall i recepcję z miną, jakbyśmy przechodzili tędy kilka razy dziennie i oto znajdujemy się w hotelowej kawiarni z najlepszym widokiem w tej części Włoch (jak nie całej Europie). Jeżeli jest pusto a nam się nie spieszy, możemy usiąść przy stoliku i czekać, aż zostanie nam zaserwowana kawa (w odróżnieniu od większości włoskich kawiarni, przy ladzie nie podają). Podczas naszego pobytu taras był zatłoczony i nie chciało nam się kawy, więc po prostu postaliśmy z widokiem na widok, zrobiliśmy parę zdjęć, odwiedziliśmy toaletę i opuściliśmy lokal, nie zwróciwszy niczyjej uwagi. Całość atrakcji bezpłatna.

Co zobaczyć nad Garda - trasa widokowa

Limone Sul Garda

Uroczych włoskich miasteczek jest mnóstwo, ale nie w każdym na drzewach rosną cytryny. To wprawdzie już tylko pozostałość po niegdysiejszych uprawach, ale i tak jest ładnie. Można kupić limoncello (nie sądzę, by je tam produkowali), można też przechadzać się promenadą nad jeziorem, albo usiąść w kawiarni, pić kawę i patrzeć na łódki, albo na panią z pieskiem, albo na kwiatki na balkonach.

Co zobaczyć nad Garda - Limone

Ville del Monte i Lago Di Tenno

Niewielkie miasteczko Ville del Monte leży kilka kilometrów na północ od Gardy, więc niewielu turystów tu dociera, przynajmniej poza sezonem. Zaczytywałam się kiedyś w Imieniu Róży i nadal jestem ogromną fanką Sapkowskiego. Wszystko więc co wygląda jak średniowieczne miasteczko, przemawia mocno do mojej wyobraźni. Ville del Monte wygląda, wprawdzie jak bardzo małe średniowieczne miasteczko, ale i tak można przez chwilę poudawać, że jest się Yennefer albo Geraltem, i za chwilę będzie albo seks, albo jakaś magiczna draka. Pod Ville del Monte jest parking, gdzie możemy zostawić auto i dodatkowo zrobić sobie półgodzinny spacer nad jezioro Tenno, bardzo ładne i bardzo lazurowe.

 

Co zobaczyć nad Garda -Ville del Monte

Co zobaczyć nad Garda - Lago di Tenno
Riva del Garda

Kiedy przyjechaliśmy do Rivy, było już ciemno, a rano nam się spieszyło, żeby zdążyć na pierwszą kolejkę na Monte Baldo. Jedyne, co mogę więc polecić, to pizza, makaron i wschód słońca nad brzegiem jeziora. Zdaję sobie sprawę z faktu, że kuchnia włoska to o wiele więcej, niż pizza i makaron, ale nic nie poradzę na to, że lubię.

Malcesine i Monte Baldo

Monte Baldo to góra z pięknymi widokami, na którą można wejść (za darmo) albo wjechać (uiszczając opłatę w euro). W każdym z powyższych przypadków trzeba zostawić auto na parkingu. My byliśmy na przełomie października i listopada. O dziewiątej rano parking był owszem pusty, ale przed jedenastą, kiedy zjechaliśmy z góry, był już przepełniony i stała kolejka do wjazdu. Na górze oprócz ekstra widoków i bardzo dobrej kawy (jak oni to robią, że nawet na stacji benzynowej dają dobrą…?), na szczycie Monte Baldo czekają na was alpaki. Prawdziwe, z grzywką, można je tylko obfotografować, a można je też zabrać na spacer. Po zjechaniu z góry można zostawić auto na parkingu na kolejną godzinkę i iść posnuć się po Malcesine. Warto, bo nie wiem jak tam u was, ale ja w pobliżu Warszawy nie mam małych uroczych miasteczek do snucia się i przysiadania na kawę. Gdzie mam się niby snuć, po Piasecznie…?

Co zobaczyć nad Garda - Monte Baldo

Co zobaczyć nad Garda - Monte Baldo

Co zobaczyć nad Garda - Monte Baldo alpaka

Informacje praktyczne – dojazd, komunikacja

Do Bergamo lata Ryanair, bilet w obie strony można kupić za śmieszne pieniądze. Ostatnio (jesień 2018) Ryanair wprowadził kolejne restrykcje bagażowe, w związku z czym w najtańszej taryfie cena zawiera jedynie mały plecak lub torbę. Jeżeli nie jesteśmy blogerką modową, to na trzy – cztery dni da radę. Zwłaszcza jeżeli hotel w którym się zatrzymujemy dostarcza ręczniki i podstawowe kosmetyki. Jeżeli nie zależy wam na niskich kosztach, to bezpośrednie loty do Mediolanu ma też LOT z Warszawy. Na miejscu najłatwiej poruszać się samochodem wypożyczonym od razu na lotnisku, a potem również na lotnisku zwróconym.

Co zobaczyć nad Gardą - Monte Baldo

Garda – informacje praktyczne – noclegi

Spałam w hotelu przy lotnisku w Bergamo i jak na włoskie warunki był on nieco syfiasty, a pokój śmierdział papierosami. Jednak jeżeli ktoś znajduje urok w klimacie typu amerykański motel przy autostradzie, podejrzane typy, dolewka kawy na śniadanie – proszę uprzejmie. Nad Gardą mogę natomiast spaliśmy w Rivie, w hotelu Rudy. Pokój mały, ale mają przyjemne sauny, jacuzzi i inne takie, oraz dobre śniadania. I tanio.

Garda – informacje praktyczne – knajpy

Magda z Krytyki Kulinarnej ma na ten temat posta, od którego ślinka cieknie, kliknięcie na własną odpowiedzialność. Nasz pobyt trwał niecałe cztery dni. Jedliśmy głównie makaron i pizzę, wybierając do tego celu miejsca z google maps. Ok, tylko te miejsca, które były oceniane powyżej czterech gwiazdek. Ani razu nie jadłam niedobrego makaronu lub pizzy, więc z czystym sumieniem polecam tę metodę.

Co zobaczyć nad Garda - Malcesine