co zobaczyć w Cascais plaża

Cascais to taka lizbońska Jurata. Najpierw była rybacka wioska, potem miasteczko, a pod koniec XIX wieku król Portugalii uznał za doskonały pomysł postawienie tu swojej wakacyjnej rezydencji. Król był influencerem swoich czasów, więc zaraz po nim wakacyjne chaty postawiła sobie arystokracja, a po arystokracji wszyscy inni, których było na to stać.

Podczas II Wojny Światowej Portugalia oficjalnie zachowała neutralność, więc do Cascais zjechała na przeczekanie połowa europejskiej arystokracji, bankierzy i wielcy przemysłowcy (a wraz z nimi agentura niemiecka i Jej Królewskiej Mości, totalnie bym się przechadzała po plaży, w kostiumie kąpielowym i perłach). Ten klimat trochę czuć do dziś (wyobraźnia działa zwłaszcza, jak jest się fanką Jamesa Bonda – kręcono tu parę scen z różnych odcinków, w tym mojego ulubionego Casino Royale).

Na pewno nie jest to surfersko – backpackerskie miasteczko z tanim alkoholem i dużym wyborem wegańskich knajp, jak to bywa na portugalskim wybrzeżu. Cascais jest całe posh, chociaż raczej w luźnym i niewymuszonym stylu. Nie ma ciągu designerskich butików (chociaż promenadą co i rusz śmignie jakiś bentley lub maserati), bo portugalskie potomkinie arystokratek i potrójnych szpiegów od szpilek wolą płaskie mokasyny i marynarskie wzory. Żeby sobie uzmysłowić, gdzie tak naprawdę jesteśmy, wystarczy się przespacerować parę kilometrów promenadą w stronę Estoril (przedwojenne letniskowe wille) albo Guincho (szklany modernizm i pola golfowe). Być może w sierpniu Cascais przypomina bardziej Ustkę (to nie jest tak, że nie znajdziecie tam magnesów na lodówkę i pań z podrabianym kaszmirem z drugiego obiegu) lub Saint Tropez (ceny w knajpach), ale poza sezonem pozostaje uroczo leniwe i wcale nie zarozumiałe.

Cascais wybrzeże
Co zobaczyć w Cascais?
Szlak rowerowy, plaża Guincho i Duna da Cresmina

Chyba najfajniejszą rzeczą, którą można tu zrobić, to wypożyczyć rower i przejechać się doskonale przygotowaną ścieżką wzdłuż oceanu, około osiem kilometrów w jedną stronę. Samemu też warto być do tego przygotowanym, bo ścieżka prowadzi trochę w dół, a trochę w górę, a wnoszenie roweru pod górę zamiast wjeżdżania to jednak trochę wstyd. Pierwszy raz zrobiłam tę trasę samochodem, na rowerzystów patrząc ze zgrozą, ale dwa lata i parę sesji spinningu później przejechałam te pagórki z palcem w nosie i ogromną przyjemnością estetyczną. Myślę, że każdy kto odwiedza klub fitness częściej niż w styczniu, spokojnie da radę.

co zobaczyć w Cascais rower

Trasę zaczynamy w miasteczku, w wypożyczalni rowerów (prywatna na dworcu – lepsze i droższe rowery, lub miejska obok Mcdonalda – graty bez przerzutek, całkiem wygodne). Potem należy skierować się w stronę drogi biegnącej wzdłuż oceanu, gdzie równolegle poprowadzono ścieżkę rowerową. Wycieczkę można zakończyć na plaży (warto wziąć z wypożyczalni kłódkę, ja nie wzięłam i cierpiałam znosząc i wnosząc rower po dość stromych schodach). Można też pospacerować po pobliskiej Duna da Cresmina – pięknej, rozległej wydmie, która jest częścią parku krajobrazowego Sintra-Cascais. Tu też się przyda kłódka, chyba że się nie boicie zajumania roweru. Ja się bałam, więc przy ostatniej wycieczce pominęłam ten punkt programu, do dziś mi smutno.

co zobaczyc w Cascais plaża Guincho

co zobaczyc w Cascais Duna

Parque Marechal Carmona

Nie wiem, co mi się tam bardziej podobało – dzikie pawie snujące się po alejkach, juki wyższe ode mnie dwa razy czy monstery wielkości naszych wierzb rosochatych. Wśród palm i drzew eukaliptusowych biegają też kury (god knows skąd się tam wzięły, pokątny handelek eko drobiem od zubożałych arystokratek…?), a odpocząć można na ogólnodostępnych leżaczkach miejskich (albo popracować, leżaczek obok mnie zajmował bardzo zarobiony pan Portugalczyk z nosem w swoim apple’u). Jeżeli kogoś nie kręcą kury w eukaliptusie, park graniczy z bardzo fajnym muzeum Condes de Castro Guimaraes. Sam budynek został wybudowany na początku XX wieku, w typowym dla tych okolic stylu „seaside mansion” (neoromantyczny, neogotycki i neomauretański łącznie, i jakimś cudem nie wygląda to źle). W samym muzeum można zobaczyć rzeczy, które lubię oglądać w muzeum, czyli wnętrza z epoki i kilkusetletnie azulejos.

co zobaczyc w Cascais muzeum

co zobaczyc w Cascais park

Szwędanie się po miasteczku

W Cascais śmiało można uprawiać moją ulubioną lizbońską aktywność (szwędanie się z zakąszaniem), tylko na mniejszą skalę. Miasteczko ma zarówno wąskie białe uliczki, doskonałe do szwędania, jak i długą nadmorską promenadę, ciągnącą się aż do Estoril. Wzdłuż promenady mamy do wyboru i do koloru – kafejki, stoiska z lodami, niemieckie emerytki, brytyjskich lekko tylko zelżałych dżentelmenów, portugalskie rodziny z psami, rowerzystów, rolkarzy i panie handlujące podrabianym kaszmirem. Wysoko rekomendowane.

co zobaczyc w Cascais miasto

co zobaczyc w Cascais plaża

Boca de inferno

Super turystyczny punkt, do którego są zwożone wycieczki autokarowe. Sama zatoczka z bardzo dramatycznym klifem i rozbijającymi się o niego falami jest jednak bardzo ładna (i fotogeniczna). Dlatego też radzę zhakować system i być na miejscu, kiedy Portugalczycy jeszcze śpią. Na szczęście nie jest to specjalnie trudne, o dziewiątej rano będzie kompletnie pusto, a i około dziesiątej nie spodziewajmy się tłumów.

co zobaczyc w Cascais miasto

Cytadela i latarnia morska

Przez większość swojego funkcjonowania Fortaleza Nossa Senhora da Luz de Cascais pełniła funkcje obronne, jak na cytadelę przystało. Teraz nikt raczej nie napada Portugalii od strony morza, zatem fortecę zmieniono w galerię sztuki połączoną z ekskluzywnym hotelem. Kilkaset metrów za fortecą znajdziemy natomiast chyba najbardziej fotografowany widoczek z Cascais, latarnię morską Farol de Santa Marta. Można ją zwiedzić za trzy euro, co uważam za bardzo dobry deal.

co zobaczyć w Cascais miasteczko

co zobaczyc w Cascais latarnia

Cascais – jak dojechać

Do Cascais można dojechać z Lizbony pociągiem. Nie mierzyłam czasu, ale to taki typowy podmiejski, który zatrzymuje się na każdej stacji, więc sądzę, że trwa to około czterdziestu pięciu minut. Jeżeli mamy kartę via vagem naładowaną w systemie pre-paid, za pojedynczy przejazd automat skasuje 1.85 euro (w jedną stronę), osobny bilet kupiony w automacie kosztuje natomiast 2.20 euro.

Cascais – gdzie zjeść

W Cascais jadłam w dwóch restauracjach, pierwszą polecam bardzo, drugą nie wiem, czy polecam, ale ma ładny widok.

Marisco na Praca

Knajpa z owocami morza, zlokalizowana przy lokalnym targu (Mercado De Cascais). Według niektórych rankingów, najlepsza restauracja z seafoodem w Portugalii. Nie wiem czy najlepsza, ale chyba trudno zepsuć coś, co się wyłowiło z oceanu tego samego poranka. W każdym razie, tu nie psują.

My Atlantic Restaurant

Lokalizacja jest ekstra, bo centralnie nad Praia da Rainha – małą plażą schowaną w bocznej uliczce. Niestety drogo, więc pójść owszem można, ale lepiej poprzestać na białym winie i/lub czarnej kawie.

co zobaczyc w Cascais lody    Cascais wino

Cascais – gdzie spać

Generalnie w Lizbonie, ale śmiało mogę sobie wyobrazić całkiem udany dłuższy pobyt w Cascais. Mógł James Bond, możemy i my. Ceny w Portugalii są generalnie dość przystępne jak na polską kieszeń, więc przy dobrych promocjach na bilety lotnicze możemy tu sobie zorganizować wywczas w cenie podobnej do Juraty (tylko z lepszą pogodą).

Villa Cascais, Rua Fernandes Tomás, 1

Monochromatyczne pokoje (niebieski, zielony, beżowy), w samym centrum. Mieszkałabym.

Casa Vela, R. Bem Lembrados 17

Apartament jak apartament, ale niektóre pokoje mają panoramiczne okna, wychodzące na ogródek (w tym przypadku oznacza to mini-dżunglę z palmą i drzewami bananowca).

Hotel Albatroz, R. Frederico Arouca 100

Jeżeli chcecie się poczuć, jak szpieg i arystokratka, oraz mieć okazję do założenia fraka (albo chociaż letniej marynarki) i pereł, to jesteś w domu. Do maja 2019 w renowacji, potem koniecznie spakuj rodowy naszyjnik po prababci.

co zobaczyc w Cascais plaża