Dolny Śląsk na weekend

Trochę zazdroszczę ludziom z Wrocławia mieszkania we Wrocławiu. Raz, że to miasto dużo bardziej przypomina Europę, niż to bieda-Kuala Lumpur, w którym się urodziłam (sorry Warszawo, kocham cię, ale bliżej ci do Azji, niż Paryża). Dwa, że Dolny Śląsk stoi otworem i daje Wrocławianom niezliczone możliwości na weekendowe wycieczki w zasięgu godzinnej jazdy samochodem.

Średniowieczne zamki rycerskie, pałace śląskich magnatów, Karkonosze, wodospady, górskie serpentyny, jaskinie, kopalnie uranu, posowieckie bazy, pohitlerowskie labirynty, przedwojenne uzdrowiska, księżna Daisy z zamku Książ i złoty pociąg pod Wałbrzychem – czego byście nie wymyślili, Dolny Śląsk to ma. Warszawa jeszcze się nie zorientowała, że do Wrocławia od paru lat można dojechać longiem ekspresówką (3 godziny bez korków), nie ma tu też plaż i wodnistego dorsza w panierce, więc przez większość roku dolnośląskie atrakcje pozostają niezadeptane. Dolny Śląsk oferuje też naprawdę fajną bazę noclegową (odrestaurowane pałace, przytulne pensjonaty w domach z kilkusetletnią historią, czy agroturystyki w starych młynach lub tkalniach – jest z czego wybierać). Gdybym miała się gdzieś przeprowadzać, to byłby to Wrocław.

dolny śląsk -międzygórze

Dolny Śląsk na weekend – atrakcje

Góry Stołowe

Koniec świata i okolic, okolice Kudowy Zdroju i granicy z Czechosłowacją, którą nocując w Kudowie można sobie przekroczyć na piechotę idąc spacerkiem przez Park Zdrojowy. Sama Kudowa z winy prlowskich geniuszy architektury utraciła nieco z uroku przedwojennego uzdrowiska, ale nadal jest dość przyjemnym miasteczkiem. Jeżeli chodzi o same Góry Stołowe, najprzyjemniejszy (a przy tym najprostszy – spokojnie można na taką wycieczkę zabrać już kilkuletnie dzieci) szlak to Szczeliniec Wielki. Do wstępu na szlak od strony Radkowa jest z Kudowy może dwadzieścia minut, a cała wycieczka zajmuje około dwóch godzin (z doświadczenia własnego, a więc bez dzieci i z półgodzinną przerwą w schronisku na gorącą czekoladę, gęstą i z bitą śmietaną, zasadniczo w wejściu na Szczeliniec chodzi głównie o tę czekoladę). Na wycieczkę warto się wybrać poza sezonem turystycznym, wtedy ominą nas grillowane oscypki, mamusie w szpilkach, tatusiowie z puszką Tyskiego i park dinozaurów, a pozostanie delektowanie czekoladą i pięknem natury. Jeżeli Szczeliniec nie wystarczy i będziemy mieć ochotę na więcej piękna, możemy też odwiedzić Błędne Skały – skalny labirynt odległy około piętnaście minut jazdy samochodem od parkingu pod Szczelińcem. Nie ma ani gorącej czekolady, ani plastikowych dinozaurów, więc sumarycznie warto.

Dolny Śląsk - Błędne Skały

Dolny Śląsk - Błędne Skały

Koszty: Parkingi pod Szczelińcem i Błędnymi Skałami – 7 PLN (w grudniu o dziewiątej rano – 0 PLN, budka parkingowego zamknięta na głucho) | wstęp do Parku Narodowego Gór Stołowych – 10 PLN  (jak wyżej, budka PN również nieczynna) | Gorąca czekolada – 15 PLN (dla mnie warta 115).

Międzygórze

Mój faworyt – małe miasteczko w pobliżu Lądka Zdroju. Zero komercji, kebabów, dinozaurów i cymbergaja, góry, senny klimat, alpejska architektura i drewniane domy. Atrakcji w pobliżu jest aż nadto na jeden weekend: wodospad Wilczki, Jaskinia Niedźwiedzia i Śnieżnik, podziemna trasa turystyczna w starej kopalni uranu w Kletnie. Jeżeli komuś jest mało, to Międzygórze jest oddalone o kilka kilometrów od czeskiej granicy, a za nią mamy słynną Ścieżkę w obłokach (ogromny  taras widokowy) w Dolnej Morawie, czy piękny szlak przez Dolinę Białej Opawy. Piękno i dobro, a oprócz terminów typu majówka i sierpień dodatkowo cisza i spokój.

Dolny Śląsk naweekend - Międzygórze

Dolny Śląsk naweekend - Międzygórze

Koszty: Ścieżka w obłokach 350 CZK (można płacić kartą) | Wstęp do Jaskini Niedźwiedziej 25/30 PLN (cena w zależności od sezonu, tylko z przewodnikiem, o określonych godzinach) | Podziemna trasa turystyczna w dawnej kopalni uranu w Kletnie 20/22PLN.

Rudawy Janowickie

Rudawy trochę odkrył dla Polaków Filip Springer swoją książką Miedzianka – historia znikania. Miedzianka to taki dawny niemiecki kurort, który dość dosłownie zapadł się pod ziemię i zostały po nim (zaokrąglając do góry) może trzy budynki. Najwięcej sensu wizyta w miasteczku ma po lekturze reportażu Springera, bo inaczej zobaczymy tylko niewiele mówiące pozostałości i nowoczesny browar (no chyba, że komuś wystarczy całkiem smaczne kraftowe piwo). Oprócz Miedzianki w Rudawach warto odwiedzić Kolorowe Jeziorka (jak wszystkie miejsca, zyskują na atrakcyjności poza turystycznymi peakami typu majówka lub turbo słoneczny weekend) – park geologiczny powstały w miejscu pozostałości po kopalniach rud, a także zrobić sobie spacer z Janowic Wielkich na zamek Bolczów – bardzo malownicze i bardzo średniowieczne ruiny z czternastego wieku.

Koszty: Wstęp na teren parku geologicznego Kolorowe Jeziorka bezpłatny (w listopadzie o dziewiątej rano nie było komu uiścić opłaty) | Wstęp na zamek Bolczów bezpłatny.

Kompleks Riese

Jeżeli za młodu chcieliście być panem Samochodzikiem, albo Nancy Drew, albo Janeczką i Pawełkiem, albo nadal chcecie nimi być, jest to miejsce dla was (ja np. wciąż chętnie zostanę Janeczką). Riese to miejsce mroczne i owiane złą legendą – kompleks podziemnych labiryntów wybudowanych przez hitlerowców w Górach Sowich, głównie rękami więźniów z pobliskiego obozu Gross Rosen. Przez wiele lat tunele wydrążone w skałach niszczały, a ich przeznaczenia do tej pory nie udało się ustalić. Od paru lat w Walimiu i Osówce udostępnione są podziemne trasy turystyczne (w Osówce pływa się nawet podziemną rzeką, jest ekstra) i jeżeli trafimy na fajnego przewodnika, to jest szansa na pobudzenie wyobraźni (wydaje mi się, że musi być gdzieś szkoła polskich przewodników, i tam uczą, jak robić to źle. Innego wytłumaczenia nie mam). Moja przewodniczka była fajna, wyjechałam bardzo podniecona, a potem śniło mi się, że byłam Matą Hari która w złotym pociągu wjechała do schronu atomowego pod zamkiem Książ.

Koszty: Podziemna trasa turystyczna Osówka – 18 PLN | Podziemna trasa turystyczna – sztolnie w Walimiu – 16 PLN.

Dolny Śląsk na weekend – gdzie spać?

Dolny Śląsk ma dość rozbudowaną infrastrukturę noclegową. Spać możemy w małych klimatycznych agroturystykach, pensjonatach i zamkach śląskich rodów zaadaptowanych na luksusowe hotele spa. Poniższe miejscówki to te propozycje, które szczególnie mi się spodobały, i już bym tam chętnie zwabiła współlokatora, gdybym nie oszczędzała na Nowy Jork.

Willa Klara

Prześliczna dziewiętnastowieczna willa w Międzygórzu, należąca niegdyś do niderlandzkiej księżnej Marianny Orańskiej. Z zewnątrz alpejska architektura, w środku fajny, nowoczesny design, do wyboru duże apartamenty na klika osób lub dwuosobowe pokoje, sauna, minispa i turecki hammam. W zimie można na narty lub romantyczny wypad, w lato na rowery i piesze wycieczki.

Międzygórze Willa Klara

Zdjęcie: villaklara.pl/

Dolny Śląsk na weekend - Villa Klara

Zdjęcie: Villa Klara

Zdjęcie: villaklara.pl/

Willa Klara | Sanatoryjna 12, Międzygórze | Nocleg od 170 PLN/dwie osoby | villaklara.pl

Zamek Karpniki

O mój boże, to patio. I te komnaty, i krużganki, i jeszcze do tego fosa (fosy są ekstra, jak byłam mała bardzo chciałam mieszkać w zamku z fosą i tylko takie budowałam w piaskownicy). Zamek pochodzi z piętnastego wieku i podczas swej historii przechodził przez ręce wielu znanych śląskich rodów. Po wojnie (oczywiście) urządzono tu szkołę a potem dom pomocy społecznej, a od lat siedemdziesiątych niszczał opuszczony. Na szczęście parę lat temu znalazł się inwestor, dzięki któremu udało się przerobić ruinę na luksusowy hotel. W Karpnikach podoba mi się to, że nie architekt nie silił się na pałacowaty design i wnętrza chociaż klasyczne, to nie przytłaczają. Zamek oprócz fajnych wnętrz, parku i eleganckiej restauracji, dysponuje też kameralną strefą spa.

dolny-slask-na-weekend-karpniki

Zdjęcie: zamekkarpniki.pl

Dolny Śląsk na weekend - zamek Karpniki

Zdjęcie: Zamek Karpniki

dolny-slask-na-weekend-karpniki

Zdjęcie: zamekkarpniki.pl

Zamek Karpniki | Łąkowa 1, Karpniki, Nocleg od 400 PLN/dwie osoby | zamekkarpniki.pl

Fregata

Restauracja i pensjonat nad Jeziorem Bystrzyckim, w okolicy Zagórza Śląskiego. Zapewne niewiele wam to mówi, i bardzo dobrze, Fregata położona jest z dala od cywilizacji, a za to blisko natury. Niektóre pokoje mają taras z bezpośrednim dostępem do jeziora i właśnie za ten widok Fregata dostaje u mnie mocne 10/10. Jakby komuś było mało, to pensjonat dysponuje też zewnętrzym jakuzzi z widokiem na las i jezioro (leżałabym).

dolny-slask-na-weekend-fregata

Zdjęcie: fregata.org

Dolny Śląsk na weekend: pensjotat Fregata

Zdjęcie: Fregata.org

Zdjęcie: fregata.org

Restauracja i pensjonat Fregata | Wodna 6, Zagórze Śląskie | fregata.org